Dotychczasowi administratorzy w porozumieniu z właścicielem domeny i serwisu blog.media.pl ustalili, że administracją i prowadzeniem strony blog.media.pl zajmie się rada redakcyjna,wg zasad ustalonych w dotychczasowej dyskusji na bmpl.
Naszym celem jest kontynuacja dotychczasowego blog.media.pl w oparciu o demokratyczne współdziałanie użytkowników, bez gwiazdorstwa i zabójczych dla istnienia grupy ambicji. Chcemy działać zgodnie z hasłem "Twórzmy niezależne media obywatelskie".
Chcemy pozostać strukturą niezależną, choć nie wykluczamy współpracy z nikim, z kim znajdziemy wspólne cele. Portal blog.media.pl zamierzamy przywrócić do życia najszybciej, jak będzie to możliwe.
Rada redakcyjna poszukuje osób chętnych do współpracy.
Budyń78
Danz
Dr. No
Gawrion
środa, 25 czerwiec 2008
niedziela, 22 czerwiec 2008
Lista Michnika.

Stefan Kisielewski 24 lata temuMoje typyBarzdo Tadeusz. Berezowski Maksymilian. Bilik Andrzej. Boniecka Ewa. Broniarek Zygmunt. Dobrosielski Marian. Drecki Ryszard. Dziedzińska Grażyna. Głąbiński Stanisław. Guz Eugeniusz. Hoffman Rudolf. Jaworski Marek. Jackowski Tadeusz. Kamiński Zdzisław. Kedaj Aleksandra. Kedaj Waldemar. Kot Zbigniew. Krasicki Ignacy. Leśnikowski Zbigniew. Lobman Jerzy. Lulińska Anna. Luliński Daniel. Łoziński Włodzimierz. Nietz Franciszek. Olszewski Witold. Piasecka Anna. Podkowiński Marian. Ramotowski Zbigniew. Safjan Zbigniew. Słomkowski Zygmunt. Stefanowicz Janusz. Szelestowska Krystyna. Szyndzielorz Karol. Tepli Jerzy. Urban Jerzy. Wągrowska Maria. Woźniak Grzegorz. Wojna Ryszard. Zdanowski Henryk. Żrałek Włodzimierz.KisielFelieton z cyklu "Widziane inaczej", "Tygodnik Powszechny" nr 49, 2 grudnia 1984
Adam Michnik czerwiec 2008 „moje typy":
Ks. Bajda Jerzy. Barański Marek. Ks. Bartnik Czesław. Bender Ryszard. Bożyk Paweł. Bugaj Ryszard. Cenckiewicz Sławomir. Chodakiewicz Marek Jan. Cichocki Marek. Czarzasty Włodzimierz. Dudek Antoni. Fedyszak-Radziejowska Barbara. Fotyga Anna. Gawin Dariusz. Giertych Maciej. Giertych Roman. Głębocki Henryk. Gontarczyk Piotr. Gowin Jarosław. Gudzowaty Aleksander. Jackowski Jan Maria. Janecki Stanisław. Kaczyński Jarosław. Kamiński Mariusz. Kania Dorota. Karłowicz Dariusz. Karnowski Michał. Korwin-Mikke Janusz. Kotecka Patrycja. Krajski Stanisław. Krasnodębski Zdzisław. Król Marek. Kuczyńska Teresa. Kurski Jacek. Kurtyka Janusz. Kwiatkowski Robert. Kwieciński Jacek. Lasota Irena. Legutko Ryszard. Lepper Andrzej. Lichocka Joanna. Lisicki Paweł. Łysiak Waldemar. Macierewicz Antoni. Magierowski Marek. Michalkiewicz Stanisław. Michalski Cezary. Musiał Bogdan. Nowak Andrzej. Nowak Jerzy Robert. Orzechowski Mirosław. Paliwoda Paweł. Perzyna Łukasz. Pospieszalski Jan. Poznański Kazimierz. Reszczyński Wojciech. Roszkowski Wojciech. Rybiński Maciej. O. Rydzyk Tadeusz. Sakiewicz Tomasz. Semka Piotr. Staniszkis Jadwiga. Szubarczyk Piotr. Szymański Wiesław Paweł. Śpiewak Paweł. Świetlik Wiktor. Targalski Jerzy. Terlikowski Tomasz. Trznadel Jacek. Urbankowski Bohdan. Wencel Wojciech. Wieczorkiewicz Piotr Paweł. Wierzejski Wojciech. Wildstein Bronisław. Wolski Marcin. Wyszkowski Krzysztof. Zambrowski Antoni. Zaremba Piotr. Ziemkiewicz Rafał. Ziobro Zbigniew. Zybertowicz Andrzej. Żaryn Jan. Żukowski Tomasz.
Skandal, Adam Michnik po raz kolejny daje pokaz swojej arogancji i podłości. Lista Kisiela to lista ludzi nikczemników z lat 80-tych. Lista Michnika, to ludzie, którzy mają inne poglądy niż środowisko Gazety Wyborczej.
Czego złego można się jeszcze spodziewać po Michniku? Okazuje się, że wszystkie te idiotyczne brednie na temat „dzielenia społeczeństwa i środowisk”, które Michnik przypisał Kaczyńskim, sam bez żenady wprowadza w życie. Michnik ma za sobą zdyscyplinowane środowisko rządców IIIRP, które uznało, że przyszedł czas rozliczeń z kaczystami. Czy właściciele IIIRP uznali, że są już tak mocni, aby nie obawiać się przeciwnika? Czy też są inne powody? (spadające sondaże, obawa, że nastroje społeczne zaczynają być niekorzystne dla obecnej koalicji?). A może wchodzi tu w rachubę inny czynnik?
Michnik na ramach GW-czej pokazuje, że demokracja i „wolność słowa” to dla niego tylko takie „puste słowa”. „Wolność słowa” to poglądy dziennikarzy Gazety Wyborczej i środowiska salonu. Michnikowi znudziło się bierne przyglądanie rzeczywistości po wyborach 2007 roku. Nadredaktor stwierdził, że nadeszła najlepsza pora na trwałe wykluczenie oponentów.
Skoro do służb wracają oficerowie GUR-u, skoro z wiezięń wychodzi mafia pruszkowska, to i czas na środowisko salonowe na „robienie porządków”.
PO to ta cała lista Michnika. Lista „przestępców” antysalonowych masowo udostępniona na ramach Trybuny Wyborczej, tak aby nikt nie miał wątpliwości i litości.
Wkrótce rozpocznie się „zapędzanie do jaskiń” i „dorzynanie watah” w mediach.
„Państwo prawa” Michnika z każdym dniem nabiera wyrazistości i kolorytów, czas więc na postawienie „kropki nad i”. Dziś Michnik daje wyraźny sygnał do nagonki, jutro odezwą się nieazwodni żako-wołko-liso-paradowskie.
Media trzeba odbić, za wszelką cenę!
Etykiety:
Adam Michnik
czwartek, 19 czerwiec 2008
"Zając wygrywa w cuglach." (onet)

Kandydat PiS Stanisław Zając na dwa dni przed wyborami uzupełniającymi do Senatu w okręgu w Krośnie prowadzi w sondażu, przeprowadzonym przez firmę Estymator na zlecenie Agencji Informacji TVP. Według badania, na Zająca chce głosować 40,2 procent wyborców. (onet.pl).
W porównaniu z badaniem sprzed tygodnia jego notowania wzrosły o 6,1 punktów procentowych.
Według firmy Estymator kandydat PO Maciej Lewicki, zajmuje drugie miejsce w rankingu, jego poparcie oscyluje wokół 26 procent. Marek Jurek, który stoi na czele komitetu Prawica Marka Jurka, zajmuje trzecie miejsce z 16,3 procentami potencjalnych wyborców (spadek popularności o około 3 procent w stosunku do poprzedniego sondażu).
Jakie nasuwają się wnioski z tych sondaży (bo jeszcze nie wyników wyborczych)?
1.Po pierwsze PiS pozostaje mocna sondażowo w swoich dotychczasowych „matecznikach” (przykładowo Podkarpacie).
2.Po drugie, PO zraziło do siebie wyborców z tzw. ściany wschodniej poprzez napastliwe wypowiedzi lokalnych działaczy PO, a także poprzez odebranie funduszy unijnych przeznaczonych pierwotnie dla Podkarpacia.
3.Wysokie poparcie Marka Jurka wskazuje na to, że istnieje zapotrzebowanie wyborcze na nową partię polityczną. Trzeba tu dodać, że Marek Jurek ma ograniczony dostęp do funduszy partyjnych (porównując chociażby PiS, czy PO), a także nie ma oficjalnego poparcia ze strony Radia Maryja (tradycyjny elektorat konserwatywny). Biorąc pod uwagę słabość strukturalną i finansową Prawicy Marka Jurka, wynik 16 procentowy jest wręcz rewelacyjny.
4.Słabość lewicy w tym sondażu uwypukla cierpką prawdę, taką mianowicie, że SLD nie podniosła się z klęczek, a wręcz jest marginalizowana przez oponentów (Wacław Posadzki (SLD) - 2,7 procent).
5.Poparcie dla Samoobrony, reprezentowanej przez przywódcę ugrupowania Andrzeja Leppera (5,8 procent poparcia), nadal pozostaje w granicach progu wyborczego. Wniosek, Andriu będzie czaił się na obrzeżach polityki, mając słabą nadzieję, że jego tradycyjni wyborcy zapomną wyczyny działaczy Samobrony i ponownie zagłosują na ludowego watażkę.
Podsumowanie.
Moim skromnym zdaniem, czasy cudów i rządów miłości skończyły się raptownie, tuż PO klęsce polskiej reprezentacji „kopanej” na Euro 2008. Czasy świetności sondażowej PO odchodzą w "zapomnienie". PiS odzyskuje poparcie, ale jest to proces powolny.
Skomplikowana sytuacja gospodarcza spowoduje pogorszenie się nastrojów, a także nieunikniony spadek sondażowy obecnej koalicji PO-PSL. Godzina prawdy nadchodzi, prawdy dla "lodziarzy" i nie tylko dla nich.
piątek, 13 czerwiec 2008
Piątek 13-tego.

Piątek 13-tego, okazał się dniem prawdy dla oświeconych „euroelyt Europaństwa”. Prawdy niezwykle przykrej, trzeba to przyznać, gdy tylko ciemnym masom pozostawia się możliwość głosowania, to te niedoinformowane masy okazują się niewdzięczne i ciemne, głosując wbrew swoim interesom.
Ciemni ludkowie nie pojmują doniosłości wiekopomnego dokumentu, który momentami jest niezrozumiały dla najlepszych prawników. Traktat jest niezrozumiały, gdyż jest do końca "doskonały", tworząc coś na kształt neo-euro-religii. Euroreligii, gdzie kapłanami kultu są euroelity, które według swego uznania interpretują istotę "europejskości", oraz kto jest, lub nie jest "europejczykiem".
Ciemni ludkowie nie pojmują doniosłości wiekopomnego dokumentu, który momentami jest niezrozumiały dla najlepszych prawników. Traktat jest niezrozumiały, gdyż jest do końca "doskonały", tworząc coś na kształt neo-euro-religii. Euroreligii, gdzie kapłanami kultu są euroelity, które według swego uznania interpretują istotę "europejskości", oraz kto jest, lub nie jest "europejczykiem".
Jako prawda objawiona, traktat powinien pozostać "wieloznaczny", aby pod płaszczykiem „wolności” wprowadzić zamordyzm: „eurotolerancji”, „europoprawności” i „euro-homoczłowieka”.
Co oznacza odrzucenie tego „świetlanego” dokumentu, którego tak na prawdę nikt nie pojmuje? Na dzień dzisiejszy oznacza tylko tyle, że traktat ląduje w kubełku na śmieci.Oczywiście eurobonzowie nie powiedzieli ostatniego słowa. W „radzie starców” trwają gorączkowe dyskursy, jak to zmusić ponownie Irlandię, żeby powiedziała TAK.
To co z tego, że referendum odbyło sie tylko w Irlandii, bo inne kraje „europejskie” obawiały się woli swoich wyborców. Demokracja w „Europie” to wola jego elit, a nie wybór mieszkańców. Głosując przeciwko traktatowi Irlandczycy nie dorośli do „demokracji”, jakby to powiedział nasz drogi Bronisław.
Wygląda na to, że nie tylko polskie oszołomy są wzywane na dywanik, jak oświadczył premier sprawującej przewodnictwo w UE Słowenii Janez Jansza:
„Poproszę irlandzkiego premiera, aby wyjaśnił powody odrzucenia traktatu przez irlandzki naród. Przedyskutujemy sytuację i poszukamy sposobów pójścia naprzód.”
Tak więc eurobiurokraci szukają sposobików, aby pójść naprzód i ....
Cóż na to nasz drogi Bronisław?
Etykiety:
Eurokołchoz
wtorek, 10 czerwiec 2008
Lolek i ...

"Jest wystarczająco dużo czasu i dowodów, by wycofać się z tej prowokacji i przeprosić" przestrzega „ikona okrągłostołowa” na swojej autorskiej stronce internetowej.
"W związku z próbą uruchomienia paszkwila opartego na prowokacji SB, informuję sprawców z Prezydentem Kaczyńskim i P. Kurtyką na czele, że będę domagał się od każdego imiennie i solidarnie po milionie euro".
Przestrzega wyraźnie już zdenerwowany Lechu.
Swoją drogą, to dobrze, że tylko milion euro, ja to bym podbił stawkę do 10 milionów, a bo co?
"Lech Kaczyński jest zakompleksionym małym człowiekiem". "Są tacy ludzie w Polsce - Kaczyńscy, różni Zybertowicze - którzy zawsze będą w łajnie grzebać”.
Źródło dziennik.
Dodaje Lech Wałęsa, aby wyraźnie udowdnic swoją elitarną przewagę nad „małymi ludźmi”, którzy w dodatku są zakompleksieni ( wiadomo, że szkło POwiększające często się wyśmiewa ze wzrostu Kaczyńskich, oraz ich kompleksów).
Nie wiem jaka mogłaby reakcja „ikony polskiej Solidarności”, ale po tej reklamie książka Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka stanie się „bestsellerem”. Jeśli dowody na to, że w latach 70-tych Lech Wałęsa współpracował z SB jako agent o pseudonimie Bolek, okażą się „mocne”, to jest to koniec Wałęsy jako „autorytetu”. Zbyt długo kłamał i oszukiwał, aby można mu to teraz zapomniec. I nie uratują go żadne procesy, czy obelgi miotane pod adresem historyków.
Są zdjęcia, które „jednoznacznie” określają, kto jest kto w polskiej polityce i nie tylko.
Dodaje Lech Wałęsa, aby wyraźnie udowdnic swoją elitarną przewagę nad „małymi ludźmi”, którzy w dodatku są zakompleksieni ( wiadomo, że szkło POwiększające często się wyśmiewa ze wzrostu Kaczyńskich, oraz ich kompleksów).
Nie wiem jaka mogłaby reakcja „ikony polskiej Solidarności”, ale po tej reklamie książka Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka stanie się „bestsellerem”. Jeśli dowody na to, że w latach 70-tych Lech Wałęsa współpracował z SB jako agent o pseudonimie Bolek, okażą się „mocne”, to jest to koniec Wałęsy jako „autorytetu”. Zbyt długo kłamał i oszukiwał, aby można mu to teraz zapomniec. I nie uratują go żadne procesy, czy obelgi miotane pod adresem historyków.
Są zdjęcia, które „jednoznacznie” określają, kto jest kto w polskiej polityce i nie tylko.
P.S.Mam nadzieję, że nie będę zmuszony likwidowac bloga po publikacji tego dowodu rzeczowego. Na milion mnie jeszcze nie stac, nawet dla człowieka, który był kiedyś dla mnie symbolem prawdy i uczciwości.
Etykiety:
Bolek
Subskrybuj:
Posty (Atom)

